Bank Pocztowy zabrał mi dopłaty RnS!

Dyskusja w 'Kredyty hipoteczne' rozpoczęta przez użytkownika zwrot.doplat, 27 Kwiecień 2015.

  1. zwrot.doplat

    zwrot.doplat New Member

    Dołączył:
    27 Kwiecień 2015
    Wiadomości:
    1
    Docenione treści:
    0
    Witam,

    Straciłam dopłaty w ramach RnS.

    3 lata temu otrzymałam w Banku Pocztowym kredyt na zakup mieszkania na rynku pierwotnym. Cena metra kwadratowego mieszkania spełniała wymogi ustawy o RnS. Po kilku miesiącach od uruchomienia kredytu dokupiłam z własnych środków komórkę lokatorską. Od dewelopera otrzymałam zapewnienie, że w wyniku tego zakupu nie stracę dopłat. O zamiarze zakupu komórki lokatorskiej poinformowałam też bank. Akt notarialny zakupu mieszkania (w którym wskazana jest oczywiście jego cena oraz cena przynależnej komórki lokatorskiej) dostarczyłam do Banku Pocztowego niemal rok temu. W tym tygodniu otrzymałam informację, że mój kredyt posiada zaległość. Po wykonaniu szeregu telefonów dowiedziałam się, że odebrano mi dopłaty ponieważ zakup komórki lokatorskiej jest próbą obejścia ustawy RnS. Oczywiście Bank Pocztowy wymaga ode mnie natychmiastowego zwrotu wypłaconych dopłat i zwiększa ratę kredytu!

    Jeśli ktoś z Państwa ma podobną sytuację proszę o poradę lub kontakt.

    Poszukuję też prawnika, który pomógłby mi w prawnych zawiłościach tej sprawy.
     
  2.  
  3. mjp77

    mjp77 New Member

    Dołączył:
    30 Styczeń 2017
    Wiadomości:
    1
    Docenione treści:
    0
    Jestem w identycznej sytuacji. Obecnie tan sam bank wstrzymał dopłaty i żąda zwrotu 17 tys złotych otrzymanych do tej pory dopłat oraz aneksowania umowy i przekształcenia kredytu RnS na zwykły kredyt bez dopłat. Po wstrzymaniu dopłat, system bankowy wykazuje po każdym dwudziestym dniu miesiąca (dzień spłaty- system ściąga automatycznie pieniądze z konta), że występuje zaległość do spłaty- w wysokości dopłaty połowy odsetek do miesięcznej raty. Aby nie mieć kłopotów w postaci wezwań do zapłaty (koszt 17zł) i wpisu do rejestru dłużników, każdego miesiąca sam spłacam te "dopłaty do połowy odsetek". Poprzednio rata wynosiła około 1050 zł, obecnie 1400 zł.
    Zwróciłem się o pomoc do Rzecznika Finansowego. Rzecznik z bankiem odbijał piłeczkę gdzieś koło roku- każda ze stron nieco przedłużała sobie dopuszczony prawem 30-dniowy termin na udzielenie odpowiedzi, ale mniejsza z tym. Na koniec Rzecznik stwierdził, że zabranie dopłat nie ma podstaw prawnych, jednak bank stoi cały czas na stanowisku, że złamałem zapisy ustawy RnS. Rzecznik nie ma uprawnień do zmiany stanowiska banku i jedynym sposobem zmuszenia banku do odstąpienia żądań jest prawomocny wyrok sądu.
    Następnie bank wystąpił z wnioskiem o podjęcie mediacji w Sądzie Polubownym przy KNF. Ogólnie- rolą mediacji nie jest wykazywanie, która strona ma rację a która złamała prawo, a raczej "dogadanie się" przy wzajemnych ustępstwach. Mimo tego, że nie zgadzam się z punktem widzenia banku i tym, że złamałem prawo, zgodziłem się na mediacje. Mediator bardzo namawiał mnie do bezpośredniego spotkania z przedstawicielem banku, ale ja nie zgodziłem się (mając już za sobą sporo przykrych doświadczeń, nie łudziłem się zanadto). Poprosiłem o przedstawienie warunków ugody mailowo. Bank przedstawił swoją propozycję ugody, która właściwie była żądaniem- mam zwrócić dopłaty i aneksować umowę kredytu. W odpowiedzi wysłałem moją "propozycję" adekwatną do propozycji banku- aby przywrócili dopłaty i zwrócili te dopłaty, które sam spłacałem co miesiąc od momentu ich wstrzymania. Po tym otrzymałem odpowiedź, że tym samym zerwałem mediacje :) Cóż...
    Najpierw poszedłem do radcy prawnego specjalizującego się w sprawach bankowych i on wysłał wezwanie do banku z prośbą o zmianę stanowiska. Bank odpowiedział że "nie zaistniały nowe okoliczności" i że nie zmieni swojego stanowiska. Następnie poprosiłem radcę, aby przygotował pozew i złożył go do sądu rejonowego. Na tym póki co koniec, bo nie mam jeszcze wyznaczonego terminu rozprawy.
    Jeśli ktoś ma podobne doświadczenia, to proszę pisać. Może jest nas więcej...a w kupie raźniej i trudniej ją ruszyć.
     

Poleć tę stronę