Witam,
sprawa wygląda dość nietypowo. Z żoną chcemy kupić dom - na co przydałby się kredyt (posiadamy mieszkanie, które może być zabezpieczeniem). Wszystko byłoby proste i łatwe, gdyby nie wspólnota majątkowa. Żona z poprzedniego małżeństwa wyniosła problemy z wcześniejszym kredytem (ex miał płacić - tak ustalił sąd, ale tego nie robił co odbiło się na mojej żonie i została wpisana na liste dłużników nierzetelnych czy jakoś tak). Sprawa o to została wygrana na podstawie przedawnienia, ale z listy ciężko jest się wykreślić i kombinowanie może troche zająć - a dom czeka. Nie ma problemu, żeby podpisać rozdzielność majątkową, bo ja historię kredytową mam idealną i najwyższy score w bik, z tym, że obiło mi się o uszy, że po podpisaniu tej rozdzielności trzeba odczekać jakiś czas przed zaciągnięciem kredytu - niestety google mi nie pomogło. Może jest to jakoś zależne od banku? Z góry dziękuję za odpowiedź.
sprawa wygląda dość nietypowo. Z żoną chcemy kupić dom - na co przydałby się kredyt (posiadamy mieszkanie, które może być zabezpieczeniem). Wszystko byłoby proste i łatwe, gdyby nie wspólnota majątkowa. Żona z poprzedniego małżeństwa wyniosła problemy z wcześniejszym kredytem (ex miał płacić - tak ustalił sąd, ale tego nie robił co odbiło się na mojej żonie i została wpisana na liste dłużników nierzetelnych czy jakoś tak). Sprawa o to została wygrana na podstawie przedawnienia, ale z listy ciężko jest się wykreślić i kombinowanie może troche zająć - a dom czeka. Nie ma problemu, żeby podpisać rozdzielność majątkową, bo ja historię kredytową mam idealną i najwyższy score w bik, z tym, że obiło mi się o uszy, że po podpisaniu tej rozdzielności trzeba odczekać jakiś czas przed zaciągnięciem kredytu - niestety google mi nie pomogło. Może jest to jakoś zależne od banku? Z góry dziękuję za odpowiedź.