Jak psychicznie radzic sobie z dlugami, windykacja i komornikiem??

bekcham

Member
Witam

Mam do spłacenia ogromne zadłużenie, zaś moje zarobki są zbyt małe aby wszystko spłacić. Powoli zaczynam czuć sie fatalnie, nie znajduję żadnego rozwiązania. Nie cieszę się życiem albowiem cały czas myślę o długach:( Jak radzić sobie z takim psychicznym obciążeniem??
 
Trudno powiedzieć jak psychicznie sobie radzić. Spróbuj myśleć że wszystko będzie po prostu dobrze:) Nie ma się co załamywać...pieniądze nie są najważniejsze:)
 
Wiem że łatwiej powiedzieć a trudniej zrobić...ale po prostu się nie przejmuj. Jakoś to spłacisz...Może poszukaj jakiejś dodatkowej pracy...I nie ma się co załamywać będzie dobrze:)
 
Cóż, trzeba sobie powiedzieć...będzie dobrze i zabrać sie za spłacanie kredytu :) Innej możliwości nie ma...mozna spróbować konsolidacji a zamartwianie się i tak w niczym nie pomoże :)
 
Powiem Ci szczerze, że ja również mam spore długi...widnieję w BIK i staram się łapać kazdą pracę aby spłacić zobowiązania...nie jest łatwo to fakt, o przyjemnościach już dawno zapomniałem ale nie poddaję się i stać mnie na uśmiech:)
 
Nie wolno się poddawać. De facto utracić możemy ostatecznie pieniądze i dobra majątkowe, ale to nie jest wszystko w życiu. Jeśli utracimy zdrowie, to już będzie o wiele gorzej. Trzeba działać, bo jak zaprzestaniemy, to już po nas.
 
Wiem, co czujesz, mnie też to spotkało. Ciężko było mi samej radzić sobie z tym obciążeniem, przez co zachorowałam na depresję. Musiałam się leczyć, co generowało dodatkowe koszty. Na szczęście leczenie pomogło. Teraz powoli zaczynam wychodzić na prostą. Ze względu na stan zdrowia dostałam trochę więcej swobody od windykatora, dług rozłożył mi na raty, które jestem w stanie spłacać.
Tobie też radzę zgłosić się do poradni psychologicznej, jeśli sobie nie radzisz psychicznie. Dobrych psychologów znajdziesz w Pracowni Psychorozwoju na Gocławskiej w Warszawie. Możesz też wybrać się do psychologa na NFZ. A tak naprawdę to pamiętaj, że przecież nikt cię za długi nie zabije, jeśli pożyczałeś w normalnych miejscach. Całe życie przed tobą i kiedyś je w końcu spłacisz.
 
Postaraj się o konsolidację zobowiązań, znajdź jakąś dodatkową pracę - jeśli będziesz cały dzień po za domem i będziesz wykonywać obowiązki, które powierzył Ci pracodawca to nie tylko zarobisz dodatkowy grosz, ale również nie będziesz myśleć o zadłużeniu.
 
Spokojnie poszukaj w internecie jakiejś taniej kancelarii prawnej, niech ci wytłumaczą na spokojnie jak w twojej sprawie stoją terminy wniosków czy czego tam byś się niepotrzebnie nie denerwowała
 
Powrót
Góra