M
marlena
Guest
Witam.
Przepraszam, że odpisuję dopiero teraz ale dziecko miałam w szpitalu i nie zaglądałam tutaj.
Zaszło małe nieporozumienie, ja nie znam żadnego przepisu na pozbycie się długów. Sama je mam i głowię się jak je spłacić i móc normalnie spokojnie żyć.
Na forum pisała do mnie anita że ma przepis na długi. Pisałam z nią ale szczerze to żaden przepis spłacać chociaż po 50zł. Ja i tak spłacam minimalne kwoty byle coś wpłacić . A tego swego przepisu nie podała, może chce przetestować na sobie zanim komuś go poleci.
Ja zastanawiam się czy któryś bank udzieli kredytu kiulku osobom zadłużonym jakby zjednoczyły się zsumowały swoje zadłużenie i wystąpiły razem o kredyt. Jestem ciekawa ale nikogo się nie pytałam.
Pozdrawiam.
Przepraszam, że odpisuję dopiero teraz ale dziecko miałam w szpitalu i nie zaglądałam tutaj.
Zaszło małe nieporozumienie, ja nie znam żadnego przepisu na pozbycie się długów. Sama je mam i głowię się jak je spłacić i móc normalnie spokojnie żyć.
Na forum pisała do mnie anita że ma przepis na długi. Pisałam z nią ale szczerze to żaden przepis spłacać chociaż po 50zł. Ja i tak spłacam minimalne kwoty byle coś wpłacić . A tego swego przepisu nie podała, może chce przetestować na sobie zanim komuś go poleci.
Ja zastanawiam się czy któryś bank udzieli kredytu kiulku osobom zadłużonym jakby zjednoczyły się zsumowały swoje zadłużenie i wystąpiły razem o kredyt. Jestem ciekawa ale nikogo się nie pytałam.
Pozdrawiam.